Nowy stadion
       GALERIA
   Sezon 2006/2007
   Arka II Gdynia
   Archiwum galerii
   Moje miasto
   Familia
       ARKA GDYNIA
   O klubie
   Historia
 
 
   Kadra
   Tabela / linki
   Sezon w pigułce
   Arka II Gdynia
   Arka w I lidze
 
        KIBICE
   Flagi
   Sektorówki
   Szale
   Wlepki
   Tapety
   Skwer Arki Gdynia
 
   Śpiewnik
   Sklep
   Forum
   Chat
          INNE
   Rozrywka
   Na komórkę
   I liga na żywo
   Relacja SMS
   O stronie
   Kontakt
 
                           
 
 
 
 
 
   Ejsmonda
 
 
 
   Reklama
  
EJSMOND PARK
Ejsmonda wczoraj i dziś
Tunel prowadzący do szatni oraz trybuna kryta. "Już mecz się rozpoczyna z boiska 
spłynął stary śnieg wybiega z szatni ta drużyna, bez której życia szary bieg".
Widok na sławną, nie tylko w Polsce, "górkę". Czy zasiądą na niej jeszcze kibice i 
zaśpiewają: "To my chłopcy z Ejsmonda zna nas cała Polska, za Arkę MZKS 
pójdziemy aż po życia kres"
Widok z górki na trybunę główną i boisko. Chcemy wam pomóc swym dopingiem,
by w czerwcu ligę zdobyc znów, by strzałem zwodem i dryblingiem, my na trybunach
morzem głów.
  Pamiętajmy o swoich korzeniach
Co zostało z tego stadionu, który przez ponad pół wieku żył piłką nożną, przekleństwami piłkarzy, 
pokrzykiwaniem trenerów i chóralnymi śpiewami kibiców? Niewiele: zarośnięta trawą górka, na której
 siedzieli wyłącznie szalikowcy, oraz tunel dla graczy i sędziów w miejscu, gdzie wznosiła się trybuna 
kryta. Betonowe siedziska wyrwano, kiosk z pamiątkami zburzono, zieloną murawę zamieniono na 
korty tenisowe. Fragment bramy z napisem  
STADION MZKS ARKA  znajduje się dzisiaj na 
obiekcie miejskim przy ulicy Olimpijskiej, gdzie Arka rozgrywa swoje pierwszoligowe mecze. 
Zamontowano go tam jako pamiątkę, okruch zaginionego świata, który ma być fundamentem nowej 
tradycji. Ale Ejsmond Park jest tylko jeden   tutaj na Polance Redłowskiej. Nie da się go przenieść 
gdzie indziej.

Stoję na szczycie górki i mrużę oczy, czując na twarzy coraz silniejsze uderzenia wiatru. Próbuję 
przypomnieć sobie wszystko, co tu przeżyłem. Stadion powoli zapełnia się niewidzialnymi 
sylwetkami. Grzegorz Pyc jeszcze raz mija jak tyczki slalomowe obronę Goplanii, Wiesław Wrosz 
ponownie strzela bramkę przewrotką w spotkaniu z Piastem, Wojciech Cirkowski na otarcie łez 
bezbłędnie wykonuje rzut karny w przegranym meczu z Lechią. Zupełnie jakby dobry Bóg cofał 
nagranie z historią mojego kochanego klubu.

Ten film jest niemy. Jego bohaterowie przesuwają się na czarno-białej taśmie w zwolnionym tempie. 
Migawki z ostatniego meczu płynnie przechodzą w ujęcia z wcześniejszych spotkań. W filmie nie ma 
napisów ani dat. Ważne, że to, co wywołuję z pamięci, działo się kiedyś, dawno, w przeszłości, once 
upon a time in Gdynia, jak w słynnym dziele Sergia Leone z Robertem de Niro.*
Stadion przy ulicy Ejsmonda został otwarty 10 lipca 1932 roku. Był to najpiękniej 
położony stadion w Polsce. Wśród morenowych wzgórz, z widokiem na morze. Przez 
68 lat grający na nim piłkarze dostarczali niezapomnianych emocji, radości 
wzruszeń. To tu świętowano dwa awanse do ekstraklasy i oklaskiwano najlepszych 
polskich piłkarzy podczas siedmioletniego pobytu Arki w pierwszej lidze. Po zdobyciu 
Pucharu Polski - 19.09.1979 stadion był świadkiem jedynego w dziejach klubu 
występu Arki w europejskich pucharach.
   Dlaczego więc stadion tworzący historię przestał istnieć? W 1993 głęboko 
zadłużony klub zrezygnował z wieczystej dzierżawy obiektu i oddał go 
miastu. Następnie Arka już jako HTM Arka (skrót nazw sponsorów - Harmon, 
Tomas, Maraton), podpisała pięcioletnią umowę na dzierżawę stadionu. Gdy minął 
termin, miasto ogłosiło przetarg na nowego użytkownika obiektu, który wygrał Klub 
Tenisowy Arka Gdynia (związany z firmą Prokom).
To co wydawało się niemożliwe, stało się faktem. Na terenie NASZEGO stadionu 
powstały korty tenisowe.
  Ostatni mecz ligowy na stadionie przy Ejsmonda Arka rozegrała 10 czerwca 2000 
roku z Dolcanem Ząbki i obecnie rozgrywa swoje mecze na obiektach 
GOSIR przy ul.Olimpijskiej.

 
  Mój komentarz:
 Grzegorz Witt najdłużej w tamtym czasie grający zawodnik Arki na pytanie - jak się 
czuje grając na nowym stadionie odpowiedział - "Jak na wyjeżdzie. Stadion był 
naszym drugim domem, sercem klubu, i to serce zostało wyrwane. Myślę,że podobnie 
myśli każdy kto choć raz był na stadionie Arki przy ul.Ejsmonda. Ja głęboko wierzę,że
tam jeszcze wrócimy.
Wojciech Wencel (ur. 1972)   poeta, eseista, felietonista tygodnika  Ozon , redaktor 
kwartalnika  Fronda . Opublikował pięć zbiorów wierszy i dwa tomy esejów, ostatnio 
poemat  Imago mundi . Laureat Nagrody im. Kościelskich i Nagrody Artusa.